Włochy | Strona 3 z 4 | Ready for Boarding
Primark w Rzymie? Nie jest to takie proste… :)

Nie wiemy czemu, ale już kilka razy zapytaliście nas czy jest Primark w Rzymie. Być może dlatego, że jest to jeden z najpopularniejszych kierunków Waszych podróży (Rzym, nie Primark)? Pytanie zatem czy w całych Włoszech znajdziemy Primarki? Niestety, na chwilę…

Włochy – słów kilka o komunikacji

Podsumowując naszą ostatnią podróż do Włoch śmiało można stwierdzić: gdy tylko wyjdzie się z dworca turysta doznaje małego szoku, bo okazuje się, że jako pieszy wcale nie jest uprzywilejowany! :-) Samochodem po Włoszech Tak się już po prostu porusza po…

Mamma Mia! – kuchnia włoska

Nie wiem jak Wy, ale ja po prostu uwielbiam kuchnię włoską! Makarony, pizza, lasagne! W trakcie wyjazdu udało się wiele spróbować i muszę powiedzieć, że choć pizza różni się od naszej, to można również znaleźć taką typową ‘polską pizzę’ :)…

Rzym – Dzień 7: Termy Karakalli, Wille pod Rzymem

Ostatni dzień przeznaczyliśmy na zobaczenie tego czego nie udało się zwiedzić do tej pory. Dzień jak każdy innych w stolicy Włoch był oczywiście pełen wrażeń… Podczas piątego dnia naszej wizyty wykorzystaliśmy jeszcze to, że mamy do dyspozycjo 500setkę. Termy Karakalli…

Włochy – Dzień 6 (bis): Rzym nocą

W trakcie naszej majówki w Wiecznym Mieście przeznaczyliśmy również jedną noc, aby podziwiać to piękne miasto również po zachodzie Słońca. Nasza wyprawa do Włoch trwała cały tydzień. Mieliśmy więc sporo czasu aby trochę wygospodarować na nocny wypad na miasto… ale…

Rzym – Dzień 6: Pompeje i Neapol

Fiat 500, podrzędna droga wzdłuż wybrzeża, 2 godziny i jesteśmy w Neapolu. Już stąd widać królujący wulkan – Wezuwiusz. Jeszcze jakieś pół godziny przebijania sie przez miasto i docieramy do Pompei, miasta, które zostało pogrzebane po wybuchu wspomnianego wulkanu. Zapraszamy…

Rzym – Dzień 5: ‘leniwe’ zaskoczenie oraz rzymskie bazyliki

Wyjazd wyjazdem, zwiedzanie zwiedzaniem, ale na wakacjach też trzeba odpocząć :) Takie było motto naszego kolejnego dnia w Rzymie. Piątego dnia w Rzymie byliśmy już tak padnięci naszym zwiedzaniem (“by pięta palce”), aż troszkę zwolniliśmy… aczkolwiek dalej zwiedzając pieszo. Zaczęliśmy od Watykanu……