Książki i ebooki podróżnicze

Kuba

Kuba – Hawana, La Habana! (część 1)

Hawana - Kuba


Komentarze

Komentarze: (14)
  1. Karol pisze:

    Cześć, czytam z zaciekawieniem waszego bloga jako inspirację do marcowego 2 tygodniowego wyjazdu.
    Mam techniczne pytania, bo nie wiem czego się spodziewać, a cytując klasyka “kasa musi się zgadzać”. :) A odpowiedzi pewnie przydadzą się także innym.
    1. Czy na lotnisku jest gorszy przelicznik do wymiany waluty? (zwykle w miastach turystycznych w hotelach i kantorach wymiana bardziej się opłaca niż na lotnisku).
    2. Czy jeśli zostanie nam trochę CUC, to czy można je wymienić w drodze powrotnej np. na lotnisku na EUR? Czy trzeba tak celować, żeby nic nie zostało?
    3. Czy poza Hawaną też nie ma problemu z wymianą waluty? np. Trynidad, Vinales.
    4. Czy próbowaliście jakiegoś barteru? Słyszałem, że czasem za taxi itp. można zapłacić swoją koszulką :)))
    5. Czy w casa particulares negocjowaliście ceny?
    6. Czy uświadczymy stacji benzynowych także poza większymi miastami? Czy tankować z dużym wyprzedzeniem? (zamierzamy zrobić ok. 3 tys km).

    1. Hej,
      Odpowiadając na Twoje pytania:
      1) W sumie tego nie pamiętamy, ale gotówkę wymienialiśmy na lotnisku. Tylko tam.
      2) Można wymienić z małą dopłatą. CUPów nie można wymieniać.
      3) Tego nie wiemy, nie praktykowaliśmy tego.
      4) Dobre ;) Ale bez przesady. Może i Kubańczycy są biedni, ale szanujmy ich.
      5) Tak. 5-10 CUC za noc spokojnie nam się udawało.
      6) Zależy pewnie gdzie jedziesz, ale my nie mieliśmy z tym problemu i zupełnie się o to nie martwiliśmy. Standardowo gdy nie zna się okolicy po prostu nie jeździjmy do ostatniej kreski ;)

    2. Karol pisze:

      Wielkie dzięki za odpowiedzi. :)
      Ostatnie pytanie, był problem ze znalezieniem Casy w każdym kolejnym mieście? Długo szukaliście? Byli naganiacze? Zarezerwowaliśmy tuż po przybyciu jedną noc w Air B&B niedaleko lotniska, żeby od razu następnego dnia rano ruszyć na południowy wschód.
      Może wystarczy spisać adresy, choć mam wrażenie, że na Air B&B jest taniej niż na miejscu.
      Co byście nam doradzali?

    3. Kiedy my byliśmy na Kubie nie było jeszcze możliwości rezerwacji przez Airbnb. I jechaliśmy tak, że mieliśmy tylko pierwsza rezerwacje, a później już z polecenia. I to było całkiem fajne i przyjemne. Naganiacze są, mnóstwo, ale tego akurat nie lubiliśmy i cieszyliśmy się, że mamy już poleconą kwaterę na miejscu, gdzie na nas czekają. Jeśli nie czujecie się pewnie, rezerwujcie, ja bym jednak powtórzył to jak zrobiliśmy za pierwszym razem.

    4. Karol pisze:

      Fajnie, też o tym myśleliśmy, aby posiłkować się rekomendacjami. Wtedy może wyjdzie taniej i ciekawiej.

  2. Damian pisze:

    witam
    Ile kosztuje taka fotka z kumplem Martyny.
    Jak odnosza sie zwykli kubanczycy do fotografowania ich?
    Prosze o kilka rad odnosnie fotografowania zwłaszcza ludzi
    z góry dzieki :))

    1. Cześć,
      My z natury nie lubimy robić zdjęć innym ludziom. Kumpel Martyny sam do nas podszedł, hahah, foto foto a później chciał wyciągnąć kasę ;) I na całej Kubie to wszechobecne. Nawet jak zobaczą, że robisz im zdjęcie to już wołają od Ciebie za to pieniądze. Rzucić parę CUC to każdy sobie z Tobą zrobi zdjęcie (lub pozwoli się fotografować).

  3. michał pisze:

    Czy szczepiliście się na WZW typu A co zaleca ministerstwo?

    1. Nie. Szczepienie to jest jedynie zalecane, nie wymagane. Na nic się nie szczepiliśmy extra.
      Wszystko zależy od tego jak chcesz zwiedzać ;)

    2. Michał pisze:

      Dzięki za szybką odpowiedź. Zwiedzanie to hotel z Tui + auto i objazdówka z 3 dni :)

    3. Nie ma za co :) Udanych wakacji!

  4. Nela pisze:

    Mam nadzieję, że kiedyś spełni się moje marzenie i też odwiedzę Hawanę! Dzięki za motywację!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *