Jak mój telefon popsuł wakacyjny wyjazd… | Ready for Boarding
Wskazówki praktyczne

Jak mój telefon popsuł wakacyjny wyjazd…

Caldeira Velha - Azory


Komentarze

  • Też zawsze na podróż pobieram wszystko offline, żeby zabezpieczyć się na wypadek braku Internetu. Co do danych to chmura jest najlepszym rozwiązaniem. Często też biorę karty SD po kilka giga do aparatu czy telefonu, często je wymieniając, tak żeby w razie czego np. zgubienie telefonu, chociaż część plików zachować. Już kilka razy słyszałam, że komuś ukradli laptopa z auta i nie ma żadnych zdjęć z połowy swojego życia. Odkąd słyszałam to częściej, kupiłam sobie dysk zewnętrzny z kopią wszystkich zdjęć z laptopa.

    A tak w ogóle to bardzo przydatny wpis, wiele osób nie zdaje sobie sprawy jakie niebezpieczeństwa mogą ich czekać podczas podróży. Warto być jednak przezornym :)

    • Z tym laptopem to prawda. Jestem przerażony jak wiele ludzi nie ma żadnej (!) kopii zapasowej swoich danych, nigdzie :/
      Co do karty SD do telefonu, korzystałbym gdyby nie to, że S6 nie ma takiej opcji ;)

    • No niestety w coraz nowszych telefonach już jest jak w iphonach. Kiedyś brałam nawet drugą baterię do telefonu w podróż np. stopem, gdzie ciężko z prądem po drodze, teraz jest już niestety wbudowana.

  • daewoo1972

    super artykuł, jest tylko jedno ale, jadę do Chin przestaje działać telefon kupuję drugi tam jest tanio więc o co halo?! Wyspy Owcze no fakt już problem zastanawia mnie jedno mnie nie stać na wyjazd rodzinny w te okolice ale zawsze biorę co najmniej głupawkę aparat i mam telefon o lustrzance nie wspomnę której cena w porównaniu do wycieczek np na Wyspy Owcze jest po prostu wydatkiem na poziomie zakupu obiadu świątecznego. No chyba że chodzi o pochwalenie się gdzie byłem to ja też mogę opisać i napisać co mogło się zepsuć np po tour de Europa w samochodzie ale to już inna inszość.

    • daewoo1972… czy pisałem o samym telefonie jako o telefonie? Bardziej chodziło o pokazanie utraty danych i o tym jak się przed tym ubezpieczyć. Kupienie, jeśli nawet, nowego telefonu to nie jest rozwiązanie na utratę danych, prawda?
      Co do chwalenia się, spoko spoko, będzie cała seria wpisów o Owczych, w końcu o tym jest ten blog ;)