Pierwszy lot samolotem z dzieckiem | Ready for Boarding
Podróżowanie z dzieckiem

Pierwszy lot samolotem z dzieckiem

Lot samolotem z niemowlakiem


Komentarze

  • coolkawior

    Witam. Super artykuł, a właściwie dwa. Przeczesuje internety i ciężko jest znaleźć jakieś konkretne info w tym temacie. Brawo dla Was. A jaki fotelik używaliście? Maxi – Cosi? I jak jest z jego mocowaniem, czy foteliki isofia wchodzą w grę czy nie? Nie mogę nigdzie znalezc opisu o sposobie mocowania takiego fotelika. Chodzi o grupę 0+/1. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

    • Cześć i dzieki za miłe słowa!
      Fotelik jaki wzięliśmy na pokład to Maxi Cosi Cabriofix – pasuje do foteli samolotowych. Niestety nie jest on certyfikowany wiec w trakcie startu i ładowania dzidziusia trzeba wypiąć i wziąć na kolana. Pracownik lotniska niestety nie potrafił powiedzieć jaki producent robi foteliki ktore tego nie wymagają.
      Fotelik mocuje sie za pomocą pasów ktore sa przy fotelu, nie ma niestety możliwości na isofix. Trzeba sie niestety troche nagimnastykować szczególnie jak jest mało miejsca ;)
      Pozdrawiam!

    • coolkawior

      Dzięki bardzo za odpowiedź. Jeżeli byłaby taka możliwość chętnie zamienił bym z wami jeszcze kilka słów na temat podróży samolotem z małym dzieckiem, biorąc pod uwagę wasze duuuuuze doświadczenie A moje praktycznie żadne, może przez FB?

    • Pewnie, jesteśmy do dyspozycji :)
      zachęcam do zadawania pytań tutaj – zostanie dla potomnych, ale jeśli wolisz prv, to zostaw namiary na fb poprzez formularz kontaktowy – na pewno się odezwę :)

  • Joanna Raczynska

    Super post! Właśnie takich konkretnych rad szukałam. :)

  • Och Wychowanie

    Dużo cennych, praktycznych uwag. Pewne rzeczy wydawałoby się oczywiste, jednak oczywistymi nie są, co często obserwuje się na lotniskach :)

  • Stewa

    Dodałabym jeszcze obowiazek opieki nad dzieckiem:). Jestem stewardessa i niestety, bardzo często widzę co rodzice robią… Dziecki chodzące na czworaka w przejsciu, czasami naprawdę daleko od rodziców to nie tylko utrudnienie obowiazków ale przede wszystkim bardzo niebezpieczne zachowanie. Ludzie często nie zamykają półek, cos może wypasc ktos moze nie zauwazyć i nadepnąc na rączkę… Takie zachowanie widzi się na niemal każdym locie. Nie jesteśmy też nianiami więc proszenie nas o opiekę nad dzieckiem podczas lotu również jest przykre. Inna sprawa, że chociażbyśmy chciały, nie możemy nawet wziąć dziecka na ręce! Czasami warto się zastanowić czy musimy lecieć 6 godzin by polecieć na wakacje czy może wybrać na ten moment inny kierunek, oddalony o 2-3 godziny lotu? Długi lot jest męczący dla mnie, nawet jeśli danego dnia lecę pustym samolotem i pracuję mniej ponieważ ciśnienie jest dużo niższe niż na ziemi w dodatku powietrze którym oddychamy nie jest czyste. Poza tym, dziękuję za artykuł bo dzięki temu mamy więcej uświadomionych osób co przekłada się na naszą pracę:)

    • Wow! Dzięki za taki punkt widzenia :)
      Przyznam, że nam nigdy przez myśl by nie przeszło aby tak czynić jak piszesz. W sumie nigdy też nie widzieliśmy takich sytuacji, aczkolwiek nie zwracaliśmy pewnie wcześniej aż tak uwagi na to. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc! ;)