Podróżowanie z niemowlakiem okiem taty | Ready for Boarding
Podróżowanie z dzieckiem

Podróżowanie z niemowlakiem okiem taty

Podróżowanie z niemowlakiem okiem taty


Komentarze

  • Jako ojciec niespełna dwulatki, mogę się tylko pod tym wszystkim podpisać.
    Choć podróżnikami nie jesteśmy, to mamy z żoną i córką doświadczenia podróży wieloma środkami lokomocji. Mała najgorzej znosiła samolot. Cały lot okropny wrzask. Na szczęście to było tylko 1,5 godziny.
    Córka jest osobą niezwykle aktywną, i nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu. O ile nie było to problemem, gdy mieściła się jeszcze do nosidełka, to teraz – bywa wręcz masakrycznie. Gdy na przykład pociąg jest przepełniony i nie ma jak po nim spacerować, jest tragedia. I nie pomaga tu nawet cyc, który, jak słusznie zauważyłeś – jest zwykle skuteczny lekiem na wszystko.
    Efekt jest taki, że już teraz dostaję ciarki na myśl o zbliżającą się wielkimi krokami kilkugodzinną jazdę pociągiem. W okresie świątecznym, więc na pewno będzie przepełniony.
    Pocieszam się tym, że u mojej córki również podróże wywoływały dotychczas duże skoki rozwojowe.